Lokaty: inflacja zjadła wszystkie zyski

Mniej niż co drugiemu klientowi udało się realnie zarobić na rocznej lokacie zakładanej w kwietniu 2011 roku. Przeciętna rentowność po uwzględnieniu wzrostu cen (w kwietniu 4 proc. r/r) i 19-proc. od zysków kapitałowych, wyniosła minus 0,14 proc. wobec minus 0,02 proc. przed miesiącem. Pogorszenie wyników wynika zarówno z wyższej inflacji niż w marcu oraz niższego oprocentowania zakończonych rocznych depozytów.
 
Średnia realna stopa zwrotu z zakończonych rocznych lokat na 5 tys. zł
Źródło: Open Finance.
 
Najwięcej zarobili klienci Idea Banku, który w kwietniu ub.r. oferował roczną lokatę antypodatkową ze stawką 5,33 proc. netto (to tyle co 6,58 proc. na tradycyjnym depozycie). Po uwzględnieniu GUS-owskiego wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych klienci realnie zyskali 1,28 proc. Kolejne lokaty z czołówki dały zarobić nie więcej niż 1 proc. Realną stratę na rocznych depozytach zanotowali konsumenci, którzy w kwietniu 2011 roku zdecydowali się na lokatę z oprocentowaniem poniżej 4,94 proc brutto. Po raz kolejny powodów do radości nie mogą mieć klienci Banku Pekao, gdzie realna rentowność wyniosła minus 1,74 proc. Siły nabywczej zdeponowanych oszczędności nie ochroniło łącznie 19 z 34 analizowanych banków.
 
Realna stopa zwrotu z rocznych lokat na 5 tys. zł zakładanych w kwietniu 2011 r.
Nazwa Banku
Oproc. brutto
Oproc. netto
Realna st. Zwrotu
Idea Bank
6,58 dz
5,33
1,28%
Meritum Bank
6,2 dz/i
5,02
0,98%
FM Bank
6,17 dz
5,00
0,96%
Getin Bank
6,1 dz/i
4,94
0,90%
Noble Bank
6 dz
4,86
0,83%
Santander Consumer Bank
5,86 dz
4,75
0,72%
Invest Bank
5,68 dz
4,60
0,58%
Get Bank (d. Allianz Bank)
5,59 dz
4,53
0,51%
Eurobank
5,56 dz
4,50
0,48%
Raiffeisen Bank
5,51 dz
4,46
0,44%
Bank BPH
5,43 dz
4,40
0,38%
Toyota Bank
5,3 i
4,29
0,28%
Polbank EFG
5,25
4,25
0,24%
DnB NORD
5
4,05
0,05%
Deutsche Bank
5 dz
4,05
0,05%
BOŚ
4,6
3,73
-0,26%
Alior Bank
4,5
3,65
-0,34%
Bank Pocztowy
4,5
3,65
-0,34%
ING Bank Śląski
4,5
3,65
-0,34%
Credit Agricole (d. Lukas Bank)
4,5 i
3,65
-0,34%
Bank Millennium
4,4 i
3,56
-0,42%
Inteligo
4,3 i
3,48
-0,50%
PKO BP
4,3
3,48
-0,50%
BPS
4,2 i
3,40
-0,57%
BNP Paribas
4,05
3,28
-0,69%
Citi Handlowy
4 i
3,24
-0,73%
Kredyt Bank
4
3,24
-0,73%
mBank
3,8 i
3,08
-0,89%
BZ WBK
3,75
3,04
-0,93%
BGK
3,7
3,00
-0,96%
BGŻ
3,7
3,00
-0,96%
HSBC
3,6
2,92
-1,04%
MultiBank
3,5
2,84
-1,12%
Pekao
2,7 i
2,19
-1,74%
dz – kapitalizacja dzienna, i – lokata internetowa, lokaty zakładane 4 kwietnia 2011 r. Źródło: Open Finance.
 
Projekcja przyszłorocznej inflacji oraz ubiegłotygodniowa podwyżka stóp procentowych dają nadzieję, że obecnie zakładane lokaty zakończą się znacznie wyższym zyskiem. Przyjmując, że inflacja w maju 2013 wyniesie ok. 2,8 proc. r/r, to przeciętny realny zysk z rocznych depozytów wyniesie 1,22 proc. W dziesięciu bankach rzeczywista rentowność wyniosłaby wtedy co najmniej 2 proc., a ze stratą inwestycję zakończyliby klienci tylko dwóch instytucji. Gdyby jednak dynamika wzrostu cen nie wyhamowała zgodnie z oczekiwaniami NBP i wyniosłaby 3,5 proc. r/r (górne ograniczenie odchylenia od celu inflacyjnego), to lokaty średnio zarobić 0,54 proc. Realną stratę ponieśliby klienci dziewięciu banków, którzy wybrali roczny depozyt z oprocentowaniem poniżej 4,33 proc. brutto.
 
Zła passa bankowych depozytów w starciu z inflacją oraz wycofanie lokat antypodatkowych skłania część instytucji do tworzenia nowych produktów oszczędnościowych. Po nieśmiałych próbach oferowania przez banki lokat, których oprocentowanie oparte jest o wskaźnik WIBOR (odzwierciedla on cenę pieniądza na rynku międzybankowym – przynajmniej w teorii), na rynek trafił również depozyt z oprocentowaniem uzależnionym od wskaźnika inflacji. Toyota Bank zaoferował roczną lokatę, której oprocentowanie jest ustalone jako: ubruttowiona inflacja (GUS-owski wskaźnik podzielony przez 0,81) plus 0,1 pkt proc. Aktualne oprocentowanie wynosi 4,91 proc. (na podstawie inflacji z marca). Daleko mu więc do rynkowej czołówki (6-6,5 proc.). Żeby wypłacane przez Toyota Bank odsetki były atrakcyjne na tle konkurencji, inflacja musiałaby sięgnąć ok. 5 proc. – tyle co w maju ub.r. Zakładając jednak, że dynamika wzrostu cen będzie powoli hamować, to produkt ten można uznać za nieco spóźniony. Choć naturalnie należy docenić inicjatywę, bowiem mało która instytucja decyduje się na rozszerzenie oferty depozytowej o produkty, z których zyski ustalane są na podstawie rzeczywistych warunków rynkowych.
 
 
Michał Sadrak, Open Finance

Po raz czternasty z kolei przeciętny realny zysk z bankowych depozytów jest ujemny. Tylko w jednej instytucji realna rentowność rocznych lokat przekroczyła 1 proc.

Michał Sadrak z zespołu Open Finance

środa, Maj 16th, 2012 Open Finance Brak komentarzy

Śmierć antybelek nie spustoszyła bankowych depozytów

Biorąc pod uwagę, że nawet jedną piątą oszczędności, czyli ok. 90 mld zł, Polacy mogli mieć na lokatach antybelkowych, kwietniowy ubytek z pewnością nie jest wstrząsający. A na dodatek wiosna to okres wzmożonych zakupów i wydatków. Dlatego przyczyną spadku wartości oszczędności mogą być również: remonty mieszkań, zakupy samochodów czy organizacja uroczystości rodzinnych.
 
Zmiany w ordynacji podatkowej, uniemożliwiające omijanie naliczania podatku od oszczędności złożonych w bankach, weszły w życie 31 marca. Banki, a szczególnie nadzór finansowy, obawiały się, że brak nieopodatkowanych, zazwyczaj najatrakcyjniejszych w ofercie lokat, może skłonić Polaków do szukania wyższych zysków w instytucjach pozabankowych. Te zresztą, wietrząc swoją szansę, ruszyły z intensywnymi kampaniami reklamowymi i kusiły kilkunastoprocentowymi odsetkami. Złożone w takich firmach depozyty nie mają jednak poręczenia Bankowego Funduszu Gwarancyjnego – przypominali częściej niż zwykle w marcu i kwietniu przedstawiciele banków i nadzoru finansowego, studząc w ten sposób zapał do poszukiwania alternatyw dla bankowych lokat. Kwietniowe dane NBP w pewnym stopniu pokazały jakie są efekty przeciągania liny pomiędzy bankami i parabankami.
 
W miarę miękkie lądownie w świecie bez lokat antybelkowych zapewniła bankom polityka wycofywania tego typu produktów już na kilka miesięcy przed ich wygaśnięciem. Najlepiej było to widać po spadku średniego oprocentowanie depozytów bankowych. Jak wynika z danych Open Finance, zyski z oszczędności zaczęły maleć już od stycznia. W ostatnim miesiącu 2011 roku oprocentowanie lokat trzymiesięcznych było najwyższe od ponad dwóch lat i wynosiło 5,15 proc., by w marcu zejść do 4,44 proc. Po trzech miesiącach obniżek banki zmobilizowały się jednak do podwyższania stawek tradycyjnych lokat i w kwietniu średnie oprocentowanie trzymiesięcznych depozytów znów poszło w górę, do 4,56 proc., a w maju do 4,68 proc.
 
Ubytek oszczędności gospodarstw domowych, to jednak nic w porównaniu ze zmianami na depozytach przedsiębiorstw (choć na te lokaty zmiany ordynacji podatkowej nie wpływały w żaden sposób). Firmy najwyraźniej wzięły się za inwestycje, bo kolejny już miesiąc sięgały po gotówkowe rezerwy. W kwietniu zmniejszyły swoje oszczędności o 5,4 mld zł, a od początku roku już o ponad 26 mld zł. Wycofały więc więcej niż odłożyły przez cały zeszły rok, w efekcie pula oszczędności przedsiębiorstw jest już niższa niż na koniec 2010 roku i wynosi niewiele ponad 177 mld zł. Jednocześnie firmy w minionym miesiącu prawie nic nie pożyczyły. Gdyby nie wpływ kursu walut, wartość ich kredytów pozostałaby właściwie bez zmian. Na koniec kwietnia było to 266,2 mld zł.
 
Większą aktywność kredytową niż wśród przedsiębiorstw było widać w kwietniu po stronie gospodarstw domowych. Wciąż, tak jak w pierwszych trzech miesiącach roku, są to jednak bardzo umiarkowane przyrosty. Po odjęciu ok. 1 mld zł wynikającego ze zmian kursu walut, zadłużenie gospodarstw domowych wzrosło w kwietniu granicach 1,5 mld zł. Dla porównania trzy lata temu tylko wartość kredytów złotowych zwiększyła się w analogicznym okresie o ponad 4 mld zł, dwa lata temu o 2,5 mld zł , a rok temu ok. 2,8 mld zł. Na koniec kwietnia gospodarstwa domowe były winne bankom ponad 531 mld zł.
 
 
Halina Kochalska, Open Finance

Koniec lokat antybelkowych nie wydrenował bankowych depozytów, ale też nie przeszedł bez echa. W kwietniu – pierwszym miesiącu bez nieopodatkowanych depozytów – oszczędności gospodarstw domowych stopniały o blisko 1,5 mld zł, do niecałych 486 mld zł – wynika z wstępnych danych NBP o podaży pieniądza.

Halina Kochalska z zespołu Open Finance

środa, Maj 16th, 2012 Open Finance Brak komentarzy

Ostatni tydzień na wygranie biletów na mecze UEFA EURO 2012 w Wielkiej Loterii Pekao

Klienci Banku Pekao mają jeszcze ostatnią szansę na to, by wziąć udział w loterii, dzięki której mogą zdobyć bilety na UEFA EURO2012, oficjalne piłki turnieju oraz karty prepaid naładowane kwotą 50 zł każda. …

środa, Maj 16th, 2012 PKO SA Brak komentarzy

Budowa Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej współfinansowana przez Pekao SA

Bank Pekao SA oraz Łódzka Kolej Aglomeracyjna podpisały umowę programu emisji obligacji na kwotę 155 mln zł.  Pekao SA jest jedynym organizatorem i gwarantem emisji. Środki pozyskane z emisji obligacji zostaną wykorzystane na realizację projektu budowy Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej, w tym również zakup nowych pociągów. …

środa, Maj 16th, 2012 PKO SA Brak komentarzy

Wysoki zysk, efektywność i rating Grupy Kapitałowej PKO Banku Polskiego

PKO BP – W I kwartale 2012 roku Grupa Kapitałowa PKO Banku Polskiego wypracowała zysk netto w wysokości 1 005 mln zł. Był wyższy o 15,4 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. i wynikał przede wszystkim ze wzrostu aktywów oraz marży odsetkowej.

środa, Maj 16th, 2012 PKO BP Brak komentarzy

Informacja o zamiarze wykupywania certyfikatów inwestycyjnych BPH FIZ Dochodowych Surowców

BPH Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Dochodowych Surowców (Fundusz) zarządzany przez BPH Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A. informuje o zamiarze wykupywania Certyfikatów Inwestycyjnych Funduszu.

1. Planowana data rozpoczęcia i zakończenia wykupywania Certyfikatów Inwestycyjnych. Fundusz dokona wykupu Certyfikatów Inwestycyjnych w Dniu Wykupu, który przypada na 31 maja 2012 roku.

2. Wskazanie okresu, w którym Uczestnik może złożyć żądanie wykupu Certyfikatów Inwestycyjnych.
Żądania wykupu Certyfikatów Inwestycyjnych należy złożyć w terminach określonych przez dany dom maklerski prowadzący rachunek papierów wartościowych Uczestnika, na którym zostały zdeponowane Certyfikaty Inwestycyjne lub Sponsora Emisji, tak aby Fundusz otrzymał takie żądanie (za pośrednictwem Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych S.A.) nie później niż do godz. 17.00 w Dniu Giełdowym poprzedzającym Dzień Wykupu.

3. Informacja o miejscach, gdzie można złożyć zlecenie wykupienia Certyfikatów Inwestycyjnych. Podmiotami pośredniczącymi w wykupywaniu przez Fundusz Certyfikatów Inwestycyjnych są podmioty prowadzące działalność maklerską.

Uczestnicy Funduszu mogą składać żądanie wykupienia Certyfikatów w domach maklerskich prowadzących rachunek papierów wartościowych Uczestnika, na którym zostały zdeponowane Certyfikaty, albo u Sponsora Emisji (Biuro Maklerskie Banku BPH SA), jeżeli Uczestnik nie złożył dyspozycji deponowania certyfikatów inwestycyjnych.

Zlecenia wykupu mogą być składane w godzinach określonych w regulaminie wewnętrznym Domu Maklerskiego. Wartość pojedynczego żądania wykupienia przez Fundusz Certyfikatów Inwestycyjnych nie może być mniejsza niż 10 (dziesięć) Certyfikatów Inwestycyjnych.
 

wtorek, Maj 15th, 2012 BPH Brak komentarzy

Raport Bieżący 33/2012 – Raport Grupy Kapitałowej Powszechnej Kasy Oszczędności Banku Polskiego SA za pierwszy kwartał 2012 r. – angielska wersja językowa.

PKO BP -

poniedziałek, Maj 14th, 2012 PKO BP Brak komentarzy

Starcie mistrzów informatyki dzięki wsparciu PKO Banku Polskiego

PKO BP – 14-18 maja br. na Uniwersytecie Warszawskim odbędą się finały Akademickich Mistrzostw Świata w Programowaniu Zespołowym ACM ICPC 2012. Cztery drużyny z rodzimych uczelni zmierzą się z ponad 100 zespołami z innych krajów. PKO Bank Polski jest partnerem i sponsorem Mistrzostw.

poniedziałek, Maj 14th, 2012 PKO BP Brak komentarzy

Komentarz – kiedy powrócą pozytywne trendy?

Grzegorz Łętocha – Dyrektor Departamentu Zarządzania Aktywami BPH TFI – w komentarzu podsumowuje kwiecień na rynkach finansowych.

niedziela, Maj 13th, 2012 BPH Brak komentarzy

Ranking hipotek: marże rosną, podaż maleje

 

Średnia marża dla kredytów złotowych powiązanych z innych produktami bankowymi wzrosła od początku roku z 1,32 do 1,37 p.p. (kredyt na 270 tys. zł na 90 proc. wartości nieruchomości, spłacany 25 lat przez trzyosobową rodzinę bez dodatkowych zobowiązań, z dochodem 6 tys. zł netto). To drugi kwartał wzrostu oprocentowania kredytów mieszkaniowych w złotych i trzeci podwyżek w euro. Marża kredytów w unijnej walucie skoczyła już do 3,63 z 3,04 p.p., ale właściwie ta oferta szczególnie dla klientów z naszego przykładu jest niemal niedostępna. Instytucje, które nie porzuciły kredytowania w walutach pod koniec zeszłego roku, zrobiły to w minionym kwartale, a nowa statystyka jest zasługą… dwóch banków.
 
Średnie marże dla kredytu mieszkaniowego z cross sellem*
* Kredyt dla 3-osobowej rodziny z 6 tys. zł wpływów netto, dwie osoby pracują; **od stycznia 2012 r. kredyt 25-letni, wcześniejsza statytyska dla 30 lat, brak DNB Nord, który zmarginalizował sprzedaż kredytów mieszkaniowych; ***brak oferty Pekao Banku Hipotecznego. Źródło: Open Finance.
 
Wiosna bez promocji, ale i tak lepsza niż przed rokiem
Wiosna, która zazwyczaj przynosiła na rynku kredytów mieszkaniowych liczne promocje, tym razem mogła mocno rozczarować. Siedem banków przywitało tradycyjne już w tym czasie, ożywienie na rynku mieszkaniowym podwyżkami kosztów kredytu. W BGŻ zmiana marży była kosmetyczna, o 0,01 p.p., ale już prowizja poszła w górę z 0 do 2 proc. Podwyższony został też koszt brakującego wkładu gdy kredyt przekracza 80 proc. wartości nieruchomości, z 0,4 do 0,6 p.p. Na najwyższą podwyżkę marży zdecydowała się Nordea, z 0,95 do 1,3 p.p. W Kredyt Banku i Citi Handlowym zmiana wyniosła 0,2 p.p., w Aliorze marża skoczyła z 1,5 do 1,6 p.p., a w Millennium o 0,25 p.p., do 1,64 p.p. Millennium podwyższył oprocentowanie kredytów z wkładem własnym poniżej 20 proc. na cały okres spłaty i jednocześnie zrezygnował z ubezpieczenia brakującego wkładu.
 
Średnie marże dla kredytu mieszkaniowego z cross sellem*
Bank
II kw. 2012
I kw. 2012
Zmiana w pkt. proc.
Alior Bank
1,60%
1,50%
0,10%
BGŻ
1,00%
0,99%
0,01%
BNP Paribas
1,19%
0,9% pierwsze 5 lat potem 1,29%
bz
BOŚ**
1,50%
1,50%
bz
BPS
1,99%
1,99%
bz
BZ WBK
od 0,99%
od 0,99%
bz
Citi Handlowy
1,20%
1,00%
0,20%
Deutsche Bank PBC
0,80%
0,80%
bz
DnB NORD
brak
2,30%
 
Euro Bank
0,99%
0,99%
bz
Getin Noble Bank
1,29%
1,29%
bz
ING Bank Śląski
1,15%
1,15%
bz
Kredyt Bank
1,40%
1,20%
0,20%
mBank
1,35%
1,35%
bz
Millennium
1,64%
1,39%
0,25%
MultiBank
1,35%
1,35%
bz
Nordea Bank
1,30%
0,95%
0,35%
Pekao
1,20%
1,39%
-0,19%
PKO BP
0,99%/1,35%
1,35%
-0,02%
Pocztowy
1,35%
1,25%
0,10%
Polbank EFG
1,90%
1,90%
bz
Raiffeisen
2,15%
2,15%
bz
Średnia
1,37%
1,32%
3,80%
*30-letni (od stycznia 2012 r. 25-letni) kredyt na 270 tys. zł na 90% LtV dla trzy-osobowej rodziny z 6 tys. zł wpływów netto; **w 1 roku – 1%, w drugim 1,3%, a później 1,5%. Źródło: Open Finance.
 
Wyjątkiem okazał się Pekao, gdzie na wiosnę marża z 1,39 p.p. (bez programu inwestycyjnego) spadła do 1,2 p.p. Na symboliczną obniżkę zdecydował się PKO BP. Bank wrócił do pomysłu z marżą 0,99 p.p. w pierwszym roku kredytowania. Od drugiego roku marża wynosi, tak jak wcześniej, 1,35 p.p. W praktyce średnia marża dla 25-letniego okresu kredytowania wynosi w takiej sytuacji 1,33 p.p. Z kolei ING Bank Śląski od połowy maja obniżył prowizję o 1 p.p. (z 2,4 p.p. w naszym zestawieniu).
 
Nie ma jednak wątpliwości, banki zaczęły się bardziej cenić i jednocześnie stały się ostrożniejsze w udzielaniu kredytów mieszkaniowych. W efekcie lista banków gotowych pożyczyć na mieszkanie prezentowanej rodzinie, w ciągu roku skróciła się z 25 już do 21. Pekao Bank Hipoteczny i DnB Nord bardzo mocno ograniczyły sprzedaż. Z rankingu jeszcze w minionym roku wypadły BPH i Credit Agricole, po tym jak podwyższyli wymagania co do wkładu własnego klienta na co najmniej 20 proc. W przypadku kredytów w euro z pięciu ofert po kwartale zostały dwie.
 
Różnic na niekorzyść jest więcej. LtV, czyli relację kredytu do nieruchomości, obniżyły ostatnio również Alior (ze 120 do 95 proc.) oraz Getin Noble Bank (ze 110 do 105 proc. dla kredytów złotowych i ze 100 do 90 proc. dla euro.).
 
Dziś nie ma już tylu chętnych, co przed rokiem, aby przykładowej trzyosobowej rodzinie z dochodami 6 tys. zł udzielić kredytu złotowego na 90 proc. ceny nieruchomości z marżą nie wyższą niż 1 p.p. Gdy rok temu taką ofertę można było znaleźć w siedmiu z 25 banków, a zimą w sześciu, dziś jest to do osiągnięcia w czterech z 21 instytucji, w BGŻ, BZ WBK, DB PBC i Eurobanku.
 
Mimo tych wszystkich negatywnych zmian, obecna oferta kredytów złotowych wciąż jest tańsza niż wiosną 2011 roku. Wówczas średnia marża wynosiła 1,46 p.p. Ale nie można zapominać, że klientom zdecydowanie bardziej niż przed rokiem nie sprzyjają obecnie stopy procentowe. Gdy w połowie maja 2011 roku podstawowa stopa procentowa po dwóch podwyżkach sięgnęła 4,25 proc., obecnie wynosi już 4,75 proc. Gdy składający się – obok marży – na oprocentowanie kredytów złotowych trzymiesięczny WIBOR wynosił rok temu ok. 4,40 proc., obecnie przekroczył już 5 proc.
 
W euro już tylko dwie oferty
Oferta euro przeżyła prawdziwy pogrom. W rankingu ocalały dwa banki, bo już tylko Raiffeisen i Getin Noble Bank są gotowe pożyczyć walutę obcą trzyosobowej rodzinie z 6 tys. zł dochodu netto. BOŚ, do którego można było pójść jeszcze w styczniu, teraz pożycza już tylko pod warunkiem osiągania dochodów w euro. W mBanku i MultiBanku minimalne wymagania co do zarobków, dla starających się o kredyt w wysokości 270 tys. zł na 90 proc. ceny nieruchomości, wzrosły do 6,35 tys. zł i wykluczyły prezentowaną rodzinę. Średnia marża kredytów w unijnej walucie po uwzględnieniu wyłącznie dwóch banków wzrosła z 3,04 do 3,63 p.p., choć ani Raiffeisen ani Getin Noble Bank nie zmieniły marż.
 
Zdolność kredytowa na kredyty złotowe nieznacznie wzrosła
Co pocieszające, wyższe ceny nie idą w parze ze wzrostem wymagań wobec zdolności kredytowej klientów. Obecnie więcej banków nieco poluzowuje ocenę zdolności kredytowej niż ją zaostrza. Jest to pewna odmiana po tym, jak na początku roku banki podwyższyły wymagania w efekcie wejścia w życie znowelizowanej rekomendacji S, nakazującej liczenie możliwości spłaty kredytu przez okres maksymalnie 25 lat, nawet gdyby klient decydował się na dłuższy termin zadłużenia.
 
Zdolność kredytowa (w tys. zł)
Bank
kwiecień/maj 2012
styczeń 2012
Zmiana (proc.)
Millennium
552
562
-2
Pocztowy
547
543
1
ING BSK
520
520
0
Pekao
517
513
1
PKO BP
512
517
-1
Kredyt Bank
512
512
0
Alior Bank
507
489
4
BOŚ
485
483
0
Polbank EFG
485
514
-6
Citi Handlowy
484
484
0
DB PBC
480
480
0
MultiBank
478
391
22
mBank
478
391
22
BGŻ
476
463
3
BPS
467
565
-17
Nordea Bank
454
425
7
BZ WBK
453
451
0
Euro Bank
448
436
3
Raiffeisen
437
435
0
BNP Paribas
402
415
-3
Średnia
485
479
1
Zał: maks. zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny z 6 tys. zł dochodu netto, pracuje oboje małżonków, bez dodatkowych zobowiązań. Źródło: Open Finance.
 
Średnia zdolność kredytowa trzyosobowej rodziny zarabiającej na rękę 6 tys. zł wzrosła w prezentowanych 21 bankach o 2 proc., z 479 do 485 tys. zł. Więcej pożyczą MultiBank, mBank, Nordea, Alior, BGŻ, Pocztowy i Pekao. Ale liberalizowanie oceny zdolności kredytowej, choćby nieznaczne, nie jest powszechne. Mniej niż w styczniu w maju pożyczą: Polbank, BNP Paribas, Millennium i PKO BP. A bardzo mocno, bo o 100 tys. zł zdolność kredytową opisanych klientów obniżył Bank BPS, w którym do niedawna trzyosobowa rodzina z 6 tys. zł dochodu netto mogła pożyczyć najwyższą kwotę na rynku – 565 tys. zł. Obecnie najwyższego kredytu udzieliłby Millennium – 552 tys. zł, a najniższego BNP Paribas – 402 tys. zł. W kredytach w euro, przy zarobkach 6 tys. zł, w grę wchodzi kredyt od 304 tys. zł w Raiffeisenie i do 349 tys. zł w Getin Noble Banku.
 
Zwycięzcy w złotych: DB PBC i Pekao
Zwycięzcą naszego rankingu tak jak jesienią ponownie został DB PBC, ale ex aequo z Pekao, który obniżył ostatnio marże. Banki zdobyły po 8,2 punkt na 10 możliwych. W DB PBC można dostać kredyt z marżą 0,8 p.p. i bez prowizji. W zamian bank oczekuje założenia konta i używania karty kredytowej. Chce także, aby klient uczestniczył w programie inwestycyjnym ze składką 180 zł miesięcznie, jeśli się nie zdecyduje na to rozwiązanie, marża idzie w górę do 1,1 p.p. Na korzyść DB PBC przemawia wielkość sprzedaży, możliwość wydłużenia kredytu do 40 lat, zadłużenia się na 100 proc. LtV, a także brak ubezpieczenia brakującego wkładu przy kredytach do 90 proc. wartości nieruchomości. Najmocniejszą stroną nie są natomiast minimalny dochód, potrzebny do otrzymania prezentowanego kredytu 270 tys. zł oraz zdolność kredytowa opisywanej rodziny. Aby w DB PBC dostać kredyt rodzina powinna zarabiać co najmniej 4,4 tys. zł, przy średniej na rynku wynoszącej 4 tys. zł. Jeśli chodzi o zdolność kredytową to dla trzyosobowej rodziny z dochodami 6 tys. zł netto, wynosi ona 480 tys. zł przy średniej 485 tys. zł.
 
W Pekao zarówno minimalne wymagania, jak i zdolność kredytowa są bardziej konkurencyjne, wyższa jest jednak marża – 1,2 p.p. Tak jak w DB PBC, tutaj również klient nie płaci prowizji i nie musi w zamian kupować żadnych ubezpieczeń na życie czy od utraty pracy. Trzyosobowa rodzina do zaciągnięcia 270 tys. zł na 90 proc. wartości nieruchomości w Pekao musi się wykazać 3,4 tys. zł dochodów netto, co jest jednym z niższych progów na rynku. Jeśli rodzina  zarabia 6 tys. zł, dostanie kredyt w wysokości 517 tys. zł na 90 proc. LtV. W banku tym również można pożyczyć pieniądze na całość zakupu. Spłata kredytu hipotecznego, bez względu na LtV, nie może jednak trwać dłużej niż 30 lat.
 
Wspólną cechą obu ofert jest także nieskomplikowany cross-sell. Zarówno w DB PBC, jak i w Pekao, konieczne jest założenie konta z wpływami wynagrodzenia i przyjęcie karty debetowej oraz kredytowej. W Pekao zamiast karty kredytowej elementem cross-sellu może być ubezpieczenie nieruchomości.
 
Na kolejnej pozycji ex aequo znalazły się BZ WBK i ING Bank Śląski. Banki zdobyły 7,7 z 10 punktów. Zaletą kredytu BZ WBK jest marża liczona od 0,99 p.p., brak ubezpieczenia brakującego wkładu, 100 proc. LtV i niewielki cross-sell. Bank oczekuje jedynie założenia konta z wpływami min. 2 tys. zł. Przykładowej rodzinie pożyczyłby maksymalnie 453 tys. zł. Ale aby otrzymać prezentowany kredyt trzeba mieć w portfelu co miesiąc minimum 4380 zł. Znacznie niższe wymagania dochodowe ma ING Bank Śląski, zadowoli się kwotą 3790 zł. Proponuje kredyt z marżą 1,15 p.p. oraz prowizją 1,4 proc. Bank Śląski nie policzy ubezpieczenia za brakujący wkład.
 
Do pierwszej piątki naszego rankingu wszedł również Eurobank (7,3 pkt.). Bank ten ma znaczenie większe wymagania, jeśli chodzi zakup dodatkowych produktów i ubezpieczeń niż wymienione wcześniej instytucje, ale w zamian nie pobiera prowizji, a jego marża wynosi 0,99 p.p.
 
Najlepszy w euro Raiffeisen Bank
Najlepszą ofertę kredytu w euro ma Raiffeisen Bank – uzyskał 8,1 pkt. w naszym rankingu. Sfinansuje zakup mieszkania w euro przy 2,85 p.p. marży. Klient musi się jednak brać pod uwagę koszty wynikające ze sprzedaży wiązanej, a także konieczność dwuletniego uczestnictwa w programie inwestycyjnym. Nie ma jednak prowizji.
 
Na drugiej pozycji znajduje się oferta Getin Noble Banku z marżą 4,4 p.p., do której trzeba dodać 0,25 p.p. za brak odpowiedniej wysokości wkładu własnego. Wyższa marża obowiązuje do momentu obniżenia się wartości kredytu do 80 proc. wartości nieruchomości. Aby zasłużyć sobie na 4,4 p.p. marży, podobnie jak w Raiffeisenie, również w Getin Noble Banku klient musi zdecydować się na program oszczędnościowy. Przy takim oprocentowaniu zaangażowanie się w euro nie ma już jednak większego sensu, bo oferta tego samego banku w złotych pozwala uzyskać niższą ratę. Gdy w euro trzeba zapłacić 1880 zł, w złotych jest to 1775 zł.
 
Kredyt w euro można jeszcze uzyskać w kilku bankach, ale na pewno nie z zarobkami 6 tys. zł na trzyosobową rodzinę. W mBanku i MultiBanku opisywana rodzina powinna zarabiać minimum 6,35 tys. zł na 270 tys. zł kredytu na 90 proc. LtV, w DB PBC konieczne jest 12 tys. zł, a w Aliorze 15 tys. zł. W Polbanku i BZ WBK maksymalne LtV dla euro sięga 80 proc., a i dochody też raczej trzeba mieć nieprzeciętne, bo odpowiednio min. 10 i 8 tys. zł netto na rodzinę.
 
Za co punkty w rankingu?
Punktujemy wysokość marży i prowizji, kosztów dodatkowych ubezpieczeń i uciążliwość sprzedaży wiązanej. Bank może stracić lub zyskać na kosztach ubezpieczenia brakującego wkładu. Oceniamy również maksymalne LTV, maksymalny okres kredytowania koszt wcześniejszej spłaty, a w przypadku kredytów walutowych również wysokość spreadu. Znaczenie ma również wielkość sprzedaży (posłużyliśmy się danymi za IV kwartał 2011 roku), która jest miarą praktycznej dostępności kredytów dla klientów.
 
Dane do rankingu zostały zebrane pod koniec kwietnia i zaktualizowane na początku maja 2012 roku.
 
 
Halina Kochalska, Open Finance

 

Wiosna nie pomogła, średnie marże kredytów mieszkaniowych poszły w górę, a na dodatek ubyło banków chętnych do pożyczania. Zwycięzcami rankingu Open Finance w II kwartale zostali: DB PBC oraz Pekao w kategorii kredytów złotowych, a Raiffeisen Bank w kredytach w euro.

Halina Kochalska z zespołu Open Finance

sobota, Maj 12th, 2012 Open Finance Brak komentarzy